Dźwiganie Krzyża ku lepszej przyszłości

L1: Bóg poprzez Wcielenie Chrystusa przemienił świat. W imię Chrystusa chcemy kroczyć tą Drogą Krzyżową w intencji naszego świata:

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen

Tak jak Jezus wziął na siebie Krzyż, tak wielu ludzi niesie swój własny krzyż - krzyż ciężkiej choroby, ciężaru pracy i codziennych problemów. Krzyż dźwigają przede wszystkim ubodzy z dzielnic nędzy w Afryce, Azji i Ameryki Łacińskiej. Ponieważ wiemy, co znaczy ciężar krzyża, pragniemy pochylić się nad cierpieniem dzieci i młodzieży z dzielnic pozbawionych przyszłości, pogrążonych w poczuciu zwątpienia. Ich cierpienia nie mogą pozostawić nas obojętnymi. Pozwólmy usłyszeć ich krzyk i wołanie o naszą solidarność, zwłaszcza krzyk dzieci, którym tak wcześnie nałożony został ciężar życia w nieludzkich warunkach.

L1: Jezu, Twoja droga prowadzi do ludzi, zwłaszcza tych, którzy są wykluDroga Krzyżowa w Kibeho/Rwandaczeni i żyją poza marginesem społeczeństwa. Pomóż, abyśmy się nie odwrócili, abyśmy nie wykluczyli z przestrzeni naszej wrażliwości tych dzieci i młodych ludzi z krajów ubogich, którzy pragną sprawiedliwości. Idąc Twoją Drogą Krzyżową pragniemy ukazać cierpienie świata. Prosimy o tę odwagę i tę siłę, które Tobie pozwoliły kroczyć drogą Krzyża.

Św. Paweł w Liście do Koryntian pisze:

A: „Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas, pomnych na to, że skoro jeden umarł za wszystkich, to wszyscy pomarli” (2Kor 5,14).

Stacja I

Stacje:2,3,7 lub 9

Życie pod ciężarem krzyża

L1: W wielu miejscach naszego świata dzieci i młodzież pozbawieni są godnych warunków życia. Ich rodzice nie mają pracy, dlatego nie stać ich na „chleb powszedni” dla rodziny. Dzieci są głodne. Zamiast iść do szkoły żebrzą lub poszukują jedzenia na hałdach śmieci. Wiele dzieci ciężko pracuje, aby pomóc w utrzymaniu rodziny, zdobyciu jedzenia i picia. Mieszkańcy ubogich dzielnic świata nie mają dostępu do opieki medycznej. Jest zbyt droga.

L2: Jezu Chryste, w cierpieniu ubogich widzimy niesprawiedliwość świata. Mimo iż dla wszystkich ludzi wystarczyłoby pożywienia, miliony dzieci umierają z głodu. One są ofiarami niesprawiedliwego porządku świata. Częścią tego porządku jesteśmy także i my. Twoje życie pokazuje nam, jak wielką miłością otaczałeś człowieka. Byłeś więziony, torturowany, skazany na śmierć i powieszony na drzewie krzyża. Jednak mocno trwałeś w tej miłości. Trzy razy upadłeś przygnieciony ciężarem „drzewa”. Nie poddałeś się jednak paraliżującemu lękowi. Poszedłeś dalej: dla pozbawionych praw i cierpiących niesprawiedliwość.

Jezus mówi:

A: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie oddaje swoje za przyjaciół swoich” (J 15,13).

Twoja miłość kazała Ci wziąć na ramiona krzyż. Jakże ciężko nam darzyć innych bezwarunkową miłością. Pomóż nam kroczyć Twoją drogą, otwierać nasze oczy i serca na potrzeby cierpiących.

Jezus mówi: „To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali” (J 15,17)

Stacja II

Stacje: 4,5,6 lub 8)

Spotkanie - szansą nowych możliwości

L1: Życie wielu ludzi wisi na cienkiej jedwabnej nici. Jednak wzajemne i zespołowe wsparcie pozwala dokonywać rzeczy niewiarygodnych: dzieląc zwątpienie i odwagę pomagamy ludziom odnaleźć nadzieję. Także w dzielnicach nędzy. Dzięki doświadczeniu wspólnoty i współpracy ludzie odkrywają godność swojego życia i moc płynącą z braterskiej bliskości. W spotkaniu, które chce dawać i nieść pomoc, ukryta jest nowa nadzieja.

L2: Jezu Chryste, wielu ludzi otworzyło się na dotyk Twojego cierpiącego Serca. Już na Twojej Drodze Krzyżowej poszukiwali Twojej bliskości i nie odwrócili się od zakrwawionego oblicza. Przezwyciężyli lęk i narażając się na obelgi zbliżyli się do Ciebie. Tak jak Weronika, która otarła skrwawioną twarz Zbawiciela. Twoja miłość, a ich nadzieja, stały się chustą, pozwalająca otrzeć pot i łzy. Jezu Chryste, powiedziałeś do kobiet, które szły za Tobą.

A: „Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 23,28).

L1: Spotkanie niesie zawsze ryzyko: Czy zostanę zrozumiany? Czy zrozumiem innych? Czy będę akceptowany, czy zaakceptuję innych? Czy rozpoznam cierpiących, ubogich i głodujących w ich ludzkiej godności? Czy w dzieciach, młodych ludziach z ubogich dzielnic świata, rozpoznam oblicze Boga? Jak się zachowam wobec nich? Czy jestem gotów przekroczyć granicę i być solidarnym.

Jezus mówi:

A: „ Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść”. „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt, 25, 35,40).

Stacja III

(Stacje 10 lub 11)

Ukrzyżowanie - wolność przybita gwoździami do krzyża

L1: Niezliczone rzesze dzieci umierają, zanim zaczną żyć. Ich rodzice z powodu skrajnej nędzy nie mają szans na uratowanie swojego potomstwa. Przemoc oznacza ubóstwo i unicestwianie milionów istnień ludzkich. Tęsknota, marzenia i nadzieje na godne życie nie mają szans rozwinąć się. Wolność zostaje przybita tępymi gwoźdźmi do drzewa krzyża.

L2: Jezu Chryste, Twoja miłość była prawdziwa i głęboka: pozwoliłeś przybić się do krzyża. Podczas Ostatniej Wieczerzy ze swoimi uczniami wiedziałeś, co cię czeka. Nie uciekłeś, nie stchórzyłeś. Więcej, czekałeś na zbliżającą się śmierć, ofiarując ludziom w darze Przymierze Miłości z Bogiem. W kochającej wolności oddałeś się na drzewie krzyża.

Jezus mówi:

A: „Oto Ciało moje, które za was będzie wydane” (Łk 22,19).

L1: Panie Jezus, gwoździe, którymi zostałeś przybity do krzyża przypominają nam o Twojej niepojętej miłości. Uczyń nas wrażliwymi na ludzi wokół nas i na całym świecie, którzy cierpią niesprawiedliwość. Tylko wrażliwość i pełne miłości pochylenie się nad potrzebującymi i cierpiącymi są szansą na odzyskanie godności i wolności przez tych, którym została ona zabrana.

Św. Paweł w Liście do Galatów pisze:

„Do wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli” (Gal, 5,1).

Stacja IV

Śmierć - nowy początek.

L1: Jak kamienie zimna i skamieniała jest śmierć. Jej nadejście jest nieuniknione, a jej kroki słyszalne w każdym zakątku świata. W ubogich krajach, w dzielnicach nędzy, pozostawia rodziców w nieutulonym smutku po stracie dzieci, które musiały umrzeć w wyniku biegunki lub zapalenia płuc – tylko dlatego, że nie było pomocy lekarza i lekarstwa były za drogie.

L2. Panie Jezu, Ty stałeś się Człowiekiem dzieląc nasz ludzki los aż po śmierć. Pod Twoim Krzyżem płakali Twoja Matka i Jan. Pomóż nam, abyśmy nie milczeli jak skamieniali w obliczu niesprawiedliwości, która uśmierca niewinne dzieci. Spraw, aby nasze serca nie celebrowały smutku, lecz czynnie niosły pomoc, także w godzinę śmierci.

A: „Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha” (Mk 15,37).

L1: Jezu Chryste, pozwól nam usłyszeć krzyk ludzi cierpiących. Pomóż nam nazwać po imieniu zło i zaangażować się w pomoc ubogim dzieciom z dzielnic nędzy na całym świecie. Spraw, abyśmy nie przechodzili obojętnie wobec potrzebujących, cierpiących i umierających wokół nas, lecz przezwyciężyli ludzkie odrętwienie i chłód, niosąc miłość i nadzieję.

Z Pieśni nad Pieśniami: „Bo jak śmierć potężna jest miłość” (PnP, 8,6).

Zmartwychwstanie: Bóg wierny w swojej miłości

L1: Nikt nie może zabrać nam nadziei, jaką Ty Boże, dałeś nam w Osobie Jezusa Chrystusa. Dopóki będziemy słyszeć krzyk drugiego człowieka, dopóty będziemy dawać świadectwo Twojej miłości. Chcemy oddać głos prześladowanym, głodnym, torturowanym i uciskanym dzieciom i młodym ludziom z dzielnic nędzy na całym świecie, aby oni też mieli szansę na godne życie.

L2: Boże, Ty nie pozostawiłeś swojego Syna w otchłani śmierci. Pozostałeś wierny swojej miłości. Otworzyłeś Niebo! To, co kiedyś było jedynie wizją, stało się teraz rzeczywistością: Miłość, która się daje, nie umiera. Posiada moc uwalniającą, jest początkiem życia wolnego od lęku, otwartego na perspektywę Zbawienia.

Jezus mówi:

A: Duch Pański spoczywa na mnie, ponieważ mnie namaścił i posłał mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę. Więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi” (Łk 4,18).

L1: Panie Jezu Zmartwychwstały, Ty dałeś nam poznać Bożą wierność i miłość. Pozwól nam trwać w tej miłości i żyć nią dla bardziej sprawiedliwego świata.

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Z radością witamy w

Pallotyńskiej Rodzinie Misyjnej!

STOWARZYSZENIE APOSTOLSTWA KATOLICKIEGO (księża i bracia Pallotyni) zostało założone przez św. Wincentego Pallottiego w 1835 roku w Rzymie. Od początku w sercu Założyciela było pragnienie szerzenia wiary tam, gdzie jest jeszcze ona nieznana oraz niesienia wszelkiej pomocy krajom misyjnym. PALLOTYŃSKI SEKRETARIAT MISYJNY troszczy się o misjonarzy pracujących w Rwandzie, Demokratycznej Republice Konga, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Burkina Faso, Kolumbii, Wenezueli, Antylach i Kazachstanie oraz prowadzących reewangelizację na Ukrainie. Posługa na misjach duchowych synów św. Wincentego Pallottiego - księży i braci pallotynów, realizuje się dzięki duchowemu wsparciu oraz ofiarności Przyjaciół i Dobrodziejów naszego Sekretariatu.

Pallotti wzywał do współpracy. Tego, co możemy zrobić wspólnie, razem, nigdy nie zrobi się w pojedynkę, dlatego powołał do życia Zjednoczenie Apostolstwa. Twoje serce również może bić dla misji...

Kliknij i pomóż!

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę