Regia Świętej Rodziny jest jednostką Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego na terenie Rwandy i Demokratycznej Republiki Konga. 54 członków po wieczystych ślubach i 40 młodych ludzi będących w trakcie formacji świętuje 35. rocznicę założenia misji. W czerwcu reprezentanci Regii uczestniczyli w Kongresie Miłosierdzia Bożego w Rzymie. To doświadczenie zdynamizuje naszą pracę misyjną w tym regionie Afryki, gdzie od dziesięciu lat staramy się jednać ludzi ze sobą. Narody umęczone przez bratobójcze wojny i konflikty (ludobójstwo w Rwandzie i wojnę na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga), odczuwają silną potrzebę odkrycia na nowo miłości Boga i bliźniego.

Ludność ta jest przedmiotem naszej szczególnej troski i zaangażowania zwłaszcza podczas trwającej wojny domowej w Demokratycznej Republice Konga. Misjonarze w miarę swoich możliwości organizują pomoc. Działają cztery kościelne ośrodki zdrowia: w Kiwanja, Murambi, Ntamugenga i w Rubare. W regionie Rutshuru nie widać już obozów dla uchodźców, z wyjątkiem Kiwanja. Natomiast wciąż wiele osób przebywa w naszej parafii. Potrzeby są duże, zwłaszcza jeśli chodzi o lekarstwa i żywność, ale nie odnotowano jeszcze obecności organizacji pozarządowych. Wokół Gomy rozciąga się kilka obozów dla uchodźców, ale pomoc dla nich nadchodzi bardzo powoli. 29 października 2008 r. kongijscy żołnierze dokonali grabieży w naszej wspólnocie w Keshero. Naród w Północnym Kivu bardzo cierpi. Bądźmy solidarni z Kongijczykami poprzez naszą modlitwę i zaangażowanie na rzecz pokoju.

Dzieląc się swoimi radościami i smutkami, dziękujemy Bogu Miłosierdzia za dar życia i misyjnej ofiary. Przekazujemy Wam najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz dar Mszy św. odprawionej w Waszej intencji.

Ks. Stanisław Filipek SAC
Wiceregionał

Tym, co najbardziej pomaga nam w początkowym okresie pobytu na nowej placówce, jest niekłamana radość z naszego przybycia. Ciągle słyszymy powtarzane jak refren słowa: „Dziękujemy, że przyjechaliście do nas.” Powoli odkrywamy, że tutejszy młody Kościół jest dość zaniedbany, ponieważ nieliczni pracujący dotychczas księża nie byli w stanie odpowiedzieć na ogromne potrzeby zróżnicowanej grupy miejscowych katolików. Od samego początku pobytu na wyspie zostaliśmy wrzuceni w wir pracy. Zmęczenie oraz tropikalny klimat często dają o sobie znać. Mamy jednak ogromne wsparcie ze strony miejscowych księży, sióstr i świeckich.

Naszej pieczy została powierzona bardzo duża parafia pw. św. Dominika. Inicjujemy w niej wiele form zajęć duszpasterskich: tworzymy grupę młodzieżową, ożywiamy służbę ołtarza, organizujemy kurs dla zainteresowanych wstąpieniem do Kościoła katolickiego oraz rozpoczynamy permanentną formację szafarzy Eucharystii i lektorów. Przy parafii mamy szkołę niedzielną dla dzieci przygotowujących się do przyjęcia I Komunii św. i bierzmowania.
Jesteśmy też zaangażowani w pomoc dla parafii katedralnej św. Patryka. Codziennie celebrujemy tam Mszę św., a jeden z nas jest oddelegowany do katedry jako stały wikariusz. Do jego obowiązków należy odprawianie Mszy św. niedzielnych, także w dwóch odległych filialnych kościołach, które praktycznie są niezależnymi wspólnotami. Naszej trosce duszpasterskiej powierzony został zespół szkół katolickich sióstr urszulanek, w którym jestem kapelanem oraz katechetą. Codziennie rano odprawiamy też Mszę św. w domu Wspólnoty Życia Konsekrowanego, znanej tu jako: „Żywa Woda”. Odwiedzamy też chorych w szpitalach i domach, błogosławimy rodziny. Jesteśmy zapraszani na spotkania grup modlitewnych oraz duszpasterstwa akademickiego.

Jest nas na wyspie tylko trzech pallotynów. Pracy jest tu na pewno dla wielu więcej kapłanów. Czekamy na kolejnych współbraci i serdecznie prosimy o modlitwę.

Ks. Łukasz Kopaniak SAC

Opuszczone flagi państwowe do połowy masztu na wszystkich rządowych budynkach, czarne wstążeczki przypięte do ubrań, transmisja pogrzebu na trzech telewizyjnych kanałach, muzyka poważna w radiu oraz tysiące wiernych przy wielkich telebimach i telewizorach w domach – tak Słowacy żegnali słowiańskiego Papieża.
Chociaż oficjalna żałoba nie została ogłoszona, to jednak Słowacja godnie przeżywała dzień pogrzebu Jana Pawła II. Telewizja publiczna, prywatna telewizja Markiza oraz informacyjny kanał TA3 transmitowały bezpośrednio Mszę św. pogrzebową z Watykanu. Radio Słowackie od czwartku do piątkowego wieczoru nadawało muzykę poważną, przypominało przemówienia Papieża na Słowacji i najważniejsze wydarzenia z pontyfikatu. Słuchacze dzielili się swoimi wspomnieniami o Janie Pawle II. Minister Edukacji nie ogłosił dnia wolnego od nauki, ale przypomniał, że dyrektorzy mają prawo ogłosić tzw. dyrektorski dzień wolny i zachęcał do wykorzystania tego w dniu pogrzebu.
Bezpośrednią relację z pogrzebu Jana Pawła II oglądano w trnawskiej katedrze św. Jana Chrzciciela. Transmisję poprzedziła Msza św. odprawiana przez emerytowanego bpa Dominika Totha. Uczestniczyło w niej około tysiąca wiernych.
Na telebimie ustawionym przy kościele Świętej Rodziny w Bratysławie-Petrżalce, czyli w miejscu, gdzie Ojciec święty 14 września 2003 odprawiał Mszę Św., obrzędy pogrzebu śledziło trzy tysiące wiernych. Na godzinę przed transmisją były wyświetlane archiwalne materiały z wizyt Ojca Świętego na Słowacji. W archidiecezji koszyckiej we wszystkich kościołach w piątek o godz. 10.00 były odprawiane Msze św. a godz. 12.00 zabrzmiały dzwony. W oficjalnej delegacji na pogrzeb Jana Pawła II udali się Prezydent Republiki i Marszałek Parlamentu.
Aż czternastu biskupów słowackich udało się do Rzymu na pogrzeb Jana Pawła II. Wśród nich wszyscy ordynariusze z wyjątkiem ordynariusza diecezji rożniawskiej Eduarda Kojnoka, abp Alojza Tkaca i ordynariusza archidiecezji koszyckiej. Do piątej rano trwało czuwanie w greckokatolickiej katedrze św. Jana Chrzciciela. „Dziękujemy Bogu za wielki dar, którym był Papież, a takim zostanie dla całego świata – napisał w krótkim komunikacie w dzień śmierci Papieża bp Franciszek Tondra, przewodniczący Konferencji Biskupów Słowacji. Wzywam wszystkich wierzących do modlitwy za Ojca świętego, którego niezapomniany pontyfikat zapisał się w naszych sercach”.  
Ivan Gasparovic, Prezydent Republiki, w liście kondolencyjnym do kardynała Angelo Sodano, napisał, że Jan Paweł II poświęcił całe swoje życie dla człowieka i dla dialogu między narodami, religiami i chrześcijanami. Nie tylko katolicy wyrażali żal z powodu śmierci Jana Pawła II. Franciszek Aleksander, główny rabin gmin żydowskich na Słowacji powiedział: „Papieża Jana Pawła II, judaizm traktował jako przyjaciela żydowskiego narodu. Tego Papieża musiał uznać cały świat. Był to najbardziej tolerancyjny Papież”.
Specjalne oświadczenie wydał Kościół Ewangelicko-Augsburski, w którym podkreślono przede wszystkim wdzięczność Ojcu Świętemu za wyrażenie żalu z powodu stracenia w Preszowie w okresie kontrreformacji kilkudziesięciu mieszczan – luteranów.
Konferencja Biskupów Słowacji otrzymała list kondolencyjny również od Kościoła prawosławnego. „Z większością poglądów, które szerzył Jan Paweł II, utożsamiała się duża liczba chrześcijan na świecie” – pisał w liście kondolencyjnym Andrzej Prostrednik, sekretarz Ekumenicznej Rady Kościołów na Słowacji. „Te poglądy łączyły nas szczególnie w czasie prześladowania wiary w naszym kraju”.
Jan Paweł II odwiedził Słowację trzykrotnie. W 1990 r. odprawił Mszę św. w Bratysławie. Najdłuższa pielgrzymka miała miejsce w 1995 roku. Odwiedził wtedy najważniejsze miasta i sanktuaria: Bratysławę, Nitrę, Koszyce, Poprad, Sastin i Lewoczę. W czasie tej podróży kanonizował koszyckich męczenników. Trzecia pielgrzymka odbyła się w 2003 roku. Odwiedził wtedy Bratysławę, Trnawę, Bańską Bystrzycę i Rożniawę. Podczas uroczystej Mszy św. w Bratysławie Papież wyniósł na ołtarze dwoje męczenników czasu komunizmu: bpa Vasila Hopko i siostrę Zdenkę Schellingovą.
Jan Paweł II rozdzielił w roku 1995 Kościół słowacki na dwie metropolie ze stolicami w Trnawie i Koszycach a w roku 1997 utworzył greckokatolicki egzarchat w Koszycach. Wszyscy słowaccy biskupi, oprócz kard. Korca, mianowani zostali przez Jana Pawła II.
Także w naszej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Smi-żanach, w przeddzień pogrzebu, czyli we czwartek były odprawione dwie Msze św. za Papieża. Rano w kościele parafialnym, a o godz. 21.37 w kościele Bożego Miłosierdzia. Obie Msze św. zgromadziły wielu parafian. Wierni składali także nam jako Polakom kondolencje po stracie tak wielkiego Rodaka.
 
Ks. Jerzy Limanówka SAC
Słowacja
Było to w kwietniu 1980 r. podczas audiencji na Placu św. Piotra, kiedy krzyczałem z całym tłumem. On podszedł do mnie i mi odpowiedział: „poznam Cię kiedyś”.
Wybór Ojca Świętego na Stolicę Piotrową zastał mnie w Afryce, w Rwandzie, w podmiejskiej parafii Masaka. O jego śmierci dowiedziałem się będąc we Władywostoku w dawnej parafii katedralnej.
Jaki wpływ na mnie wywarł Jan Paweł II? Uczył mnie jak trwać przed Najświętszym Sakramentem i zawierzać Maryi moje dni i pracę. Uczył mnie, że Pismo Święte należy rozważać na kolanach. Pamiętam, kiedyś przyszedłem do jego kaplicy w Castel Gandolfo – klęczał z brewiarzem w ręku. Kiedy usłyszał kroki, odchylił głowę w moim kierunku i skłonił się. Trwał przed Bogiem a uszanował człowieka. Spotkania z nim pomagały mi wyłowić to, co najbardziej istotne. Była przy tym jakaś słowiańska serdeczność, otrzymałem zawsze to, czego sam sformułować do końca nie potrafię – jakąś silniejszą nadzieję!
Papież był głosem całego świata. W czasie pomieszania pojęć i niezrozumienia istoty życia Kościoła uczył kochać każdego człowieka. Uczył, że rozwiązaniem problemu dzisiejszego człowieka jest wyłącznie Jezus i Jego bezgraniczne miłosierdzie. Przywiązałem się do niego i trudno było nie towarzyszyć mu w tak doniosłych przeżyciach, jak zamach na jego życie w 1981 r., Jubileuszowy Rok 2000, czy jego ostatnie chwile życia na ziemi.
„Totus Tuus” – Matko Pięknej Miłości – Piękna Pani. Ty nauczyłaś Papieża ogarnąć Nieogarnionego, a On każdego dnia uczył mnie zawierzać siebie i moich najbliższych Tobie. W 1998 r., w święto Matki Boskiej Śnieżnej w Bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie ofiarowałem swoje życie za Jana Pawła II, w intencji przeprowadzenia przez niego Jubileuszu Roku 2000. Tak jak on ufałem i ufam Matce Bożej (zadedykowałem Jej swój doktorat).  
Mój wybór pracy misyjnej w Bazylice Matki Bożej Pokoju w Yamoussoukro na Wybrzeżu Kości Słoniowej, był inspirowany miłością do Maryi i do osoby Jan Pawła II. Nie była to łatwa praca, bo już sam pobyt w tym miejscu był jakimś znakiem sprzeciwu wobec oskarżeń Papieża o sprzyjanie bogatym. Ale on przeczuwał kruchość struktur politycznych i socjalnych na kontynencie afrykańskim. Konsekrując bazylikę pragnął podkreślić nagromadzenie wartości w ludziach Afryki, zdolnych – mimo piętna niewolnictwa, do zajęcia godnego miejsca na arenie międzynarodowej i w społeczności kościelnej. Zawierzył kontynent afrykański Matce Bożej Pokoju. Pracując na Wybrzeżu Kości Słoniowej, byłem w swym życiu chyba duchowo najbliżej Ojca świętego. W ostatnich zaś latach to, że pozostałem w trudnej sytuacji w Rosji – praca na Syberii, dom im. Jana Pawła II w Listwiance –wszystko to działo się przez Jana Pawła II.
Ojciec Święty Jan Paweł II nie zasmucił mnie swym odejściem, gdyż był szczęśliwy i poszedł, aby pomagać Chrystusowi przygotowywać nam miejsce. W wywiadzie dla telewizji we Władywostoku, kiedy postawiono mi podchwytliwe pytanie, kto jest winien, że Jan Paweł II nie przybył do Rosji, powiedziałem, że w 1999 r. odbyła się wędrówka relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus po całej Federacji Rosyjskiej i w innych krajach Wspólnoty. Przyjdzie czas, że w podobny sposób nawiedzi te ziemie św. Jan Paweł II Wielki.
W różnych księgach kondolencyjnych, do których wpisywali się Rosjanie, czytałem przepiękne słowa. Może na koniec zacytuję jedne z nich: „Mój bracie, przebacz, że nie mogliśmy się tutaj spotkać. Z pewnością spotkamy się tam w niebie. Do zobaczenia”.
 
Ks. Aleksander Pietrzyk SAC
Rosja
  Image
Świecą ciała twego jest oko twoje. Jeśliby oko twe było szczere, wszystko ciało twe świetne będzie.” (Łk 11,34, przekład J. Wujka)
 Zacytowałem ten wiersz z Ewangelii Łukaszowej z dwóch powodów.
 
Pierwszym jest moje przekonanie, że jednym z największych wkładów Jana Pawła II w rozwój myśli chrześcijańskiej jest jego teologia ciała. Dopiero zaczyna być odkrywana i już nazywana jest „rewolucją kopernikańską”. Cała porywająca wizja człowieka ukazana przez Wielkiego Papieża znajduje wyraz i oddanie jej istoty w owych kilku słowach Zbawiciela.
 
Drugim powodem są oczy Jana Pawła II, które widziałem przy każdym spotkaniu. A tych spotkań było wiele: od ogólnych i tłumnych audiencji po rozmowy indywidualne. Od wzroku u Ojca Świętego trudno było uciec. Jego spojrzenie poważne lub roześmiane, uważne lub rozmodlone, pogodne lub cierpiące miało również zawsze tę samą cechę: prześwietlało człowieka na wylot, widziało wszystko. Ukazywało prawdę wewnętrzną każdego, kto się zbliżał i Prawdę tego, który na nas patrzył.
 
Jako Wizytator Apostolski w Rwandzie byłem kilkakrotnie na audiencji indywidualnej. Mówiłem o kraju, który stał się cmentarzem, po którym chodzą tysiące wdów i sierot, kraju okaleczonym, o niewymiernym cierpieniu i braku nadziei. On nie mówił nic. Patrzył, a w tym spojrzeniu było wszystko: zrozumienie, współczucie i niewidoczny dla mnie horyzont.
 
Ostatnie spotkanie miało miejsce na jesieni 2004 r. Już mówić prawie nie mógł. I wzrok, transcendentny wzrok o głębi czarno-granatowych źrenic, w którym było wszystko, co w życiu się mieści. Jego gasnącego wzroku już nie ujrzałem: ale z pewnością było w nim Niebo.
 
Ks. abp Henryk Hoser SAC
Rzym , 28 kwietnia 2005 r.
Z radością witamy w

Pallotyńskiej Rodzinie Misyjnej!

STOWARZYSZENIE APOSTOLSTWA KATOLICKIEGO (księża i bracia Pallotyni) zostało założone przez św. Wincentego Pallottiego w 1835 roku w Rzymie. Od początku w sercu Założyciela było pragnienie szerzenia wiary tam, gdzie jest jeszcze ona nieznana oraz niesienia wszelkiej pomocy krajom misyjnym. PALLOTYŃSKI SEKRETARIAT MISYJNY troszczy się o misjonarzy pracujących w Rwandzie, Demokratycznej Republice Konga, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Burkina Faso, Kolumbii, Wenezueli, Antylach i Kazachstanie oraz prowadzących reewangelizację na Ukrainie. Posługa na misjach duchowych synów św. Wincentego Pallottiego - księży i braci pallotynów, realizuje się dzięki duchowemu wsparciu oraz ofiarności Przyjaciół i Dobrodziejów naszego Sekretariatu.

Pallotti wzywał do współpracy. Tego, co możemy zrobić wspólnie, razem, nigdy nie zrobi się w pojedynkę, dlatego powołał do życia Zjednoczenie Apostolstwa. Twoje serce również może bić dla misji...

Kliknij i pomóż!

W październiku wraz z całym Kościołem będziemy obchodzić ustanowiony przez papieża Franciszka Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny. Okazją do obchodów jest przypadająca w tym roku 100. rocznica publikacji Listu Apostolskiego „Maximum illud” papieża Benedykta XV.

Ten dokument z 1919 r. jest wyrazem troski o misjonarzy, budzi entuzjazm misyjny, zachęca do podejmowania modlitwy i różnych inicjatyw ewangelizacyjnych. Papież skierował swe słowa nie tylko do przełożonych i misjonarzy, ale również do wiernych świeckich. Przypominał, że Prawdę trzeba głosić do końca dziejów i nie ustawać. Zaznaczył, że współpraca z misjami jest obowiązkiem wszystkich ochrzczonych i stanowi braterską pomoc dla niechrześcijan.

List papieża Benedykta XV okazuje się wciąż bardzo aktualny. W nawiązaniu do jego przesłania pragnę z całego serca podziękować Wam wszystkim, Drodzy Współpracownicy, za wspieranie naszych  misjonarzy posługujących  w wielu krajach. Pierwsi pallotyni udali się do Brazylii i Rwandy ponad 46 lat temu. Kolejne miejsca, gdzie podjęli posługę, to: Barbados, Kolumbia, Wenezuela, Wybrzeże Kości Słoniowej, Demokratyczna Republika Konga, Burkina Faso, Kazachstan, Ukraina. Do roku 2019 wyjechało ich 272.

Przygotowując się do dobrego przeżycia miesiąca misyjnego wspierajmy ich modlitwą i ofiarą. Szczególną formą solidarności z misjonarzami jest patronat, do podjęcia którego gorąco zachęcam. Na kolejnej stronie prezentujemy listę misjonarzy zarówno pracujących aktualnie jak i tych, którzy już powrócili z misji. Wspierać ich można poprzez włączenie się w następujące projekty:

PATRONAT MISYJNY – polega na objęciu systematyczną opieką konkretnego misjonarza, w którego intencji ofiaruje się dary duchowe, np. codzienną modlitwę, Mszę św., różaniec. Można zadeklarować dowolną kwotę (miesięczną, kwartalną, półroczną lub roczną), przeznaczoną na wspieranie prowadzonych przez niego dzieł ewangelizacyjnych i charytatywnych.

PATRONAT NAD MISJONARZEM SENIOREM – dotyczy misjonarzy pallotyńskich, którzy zakończyli już posługę misyjną i powrócili do Ojczyzny. Na obcej ziemi zostawili nie tylko dar Ewangelii zaniesiony innym, ale też często swoje zdrowie i siły.

Można odwdzięczyć się im ofiarując swoją modlitwę oraz wsparcie finansowe w specjalistycznym leczeniu i rehabilitacji, aby mogli nadal służyć Bogu. Czytaj więcej...

DRODZY WSPÓŁPRACOWNICY!

Na koniec kieruję do Was osobiste zaproszenie do udziału w organizowanej przez nas po raz pierwszy  Pielgrzymce Przyjaciół Pallotyńskich Misji na Jasną Górę. Spotkajmy się 28 września 2019 o godz. 14.00 w kaplicy Cudownego Obrazu. Oczekujemy na Was wszystkich oraz na uczestników pielgrzymek, gdyż tego dnia, 28 września, rozpocznie się również dwudniowe spotkanie popielgrzymkowe. Pragniemy poznawać Was osobiście, aby wyrazić serdeczną wdzięczność za systematyczne wspieranie naszych misji.

Zapraszamy również na rekolekcje misyjne, dni skupienia oraz pielgrzymki, podczas których każdego dnia we Mszy św. będziemy polecać Matce Bożej Wasze intencje, które będą nadesłane do Sekretariatu Misyjnego.

Niech zbliżający się Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny będzie dla nas owocnym czasem w ożywieniu ducha zaangażowania i współpracy misyjnej.  

       Ks. dr Grzegorz Młodawski SAC
Sekretarz ds. Misji i Dyrektor Pomostu

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę