Bangi (Fides) – Republika Centralnej Afryki nadal spływa krwią niewinnych ludzi, mówią pracujący w tym kraju misjonarze. Od 7 lat trwa tam krwawa wojna, ale nie domowa, podkreślają. Bo trudno mówić o rebeliantach muzułmańskiej formacji zbrojnej „Seleka”, którzy w 2011 obalili prezydenta Bozize dając początek krwawej, niekończącej się wojnie. „Seleka” składa się z żołnierzy różnych narodowości, których zadaniem było i jest udaremnianie pokojowego współistnienia mieszkańców tego, do niedawna pokojowego środkowoafrykańskiego kraju.

15 listopada rebelianci „Seleki” z pododdziału „Unité pour la Paix en Centrafrique“ (UPC) dokonali brutalnego ataku na Katedrę w Alindao, na południu kraju, oraz na pobliski obóz dla uchodźców. W zmasowanym akcie agresji zginęły 42 osoby, w tym kobiety i dzieci z obozu dla uciekinierów oraz wikariusz generalny Alindao, prałat Blaise Mada i ksiądz Celestine Ngoumbango Mingala. Obaj kapłani zostali zastrzeleni podczas ataku na rezydencje biskupów. W wyniku działania napastników zniszczeniu uległ budynek katedry. Spalona została ponadto rezydencja biskupów, siedziba miejscowej Caritas i budynek księży.

Masakra miała być aktem zemsty za zabójstwo muzułmanina, który zginął z rąk samozwańczych milicji anti Balaka.

Ks. Amos Boubas, studiujący w Rzymie i pozostający w kontakcie ze swoimi współbraćmi w RŚA wyraził głębokie ubolewanie z powodu postawy Błękitnych Hełmów, Misji ONZ w RŚA, które „zamiast bronić ludności cywilnej, co stanowi ich obowiązek, wycofały się do swoich baz, pozostawiając ludzi na pastwę zbrodniarzy”.

Z kolei abp. Aguirre z Bangassou wyraził przekonanie, iż potępianie zbrodni to za mało. „Musimy sięgnąć do korzeni tego, co dzieje się w RŚA. Takie grupy jak UPC składają się z zagranicznych żołnierzy, od 5 lat okupujących nasz kraj. Są oni opłacani przez kraje Zatoki i przez niektóre państwa w Afryce. Władają bronią, sprzedawaną przez USA do Arabii Saudyjskiej”. Hierarcha wyraził przekonanie, iż działalność grup rebelianckich ma na celu podzielenie Afryki Centralnej poprzez wprowadzenie nienawiści w relacjach pomiędzy muzułmanami i nie muzułmanami. „W konsekwencji tego mogą przejąć kontrolę nad bogactwami naszego kraju. Kraść złoto, diamenty i bydło”. Najważniejszym celem, jak zauważył duchowny, jest uczynienie z RŚA bramy, przez którą islam będzie mógł dotrzeć bez przeszkód do DR Konga i reszty kontynentu. „Ta gra celów leży u podstaw także zbrodni w Alindao”, podsumował arcybiskup Aguirre.

(Fides, 17.11.2018) (U.S.)

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę