Dyrektor Krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych na Sri Lance: Katolicy lankijscy potrzebują nieustannej modlitwy całego Kościoła powszechnego.

Kolombo (Sri lanka) - „Trudno opisać emocje, jakie towarzyszyły nam, gdy oglądaliśmy miejsca, w których dokonano zamachów. Smutek, ból rozdzierający serce i ogrom ludzkiego dramatu”, mówi krajowy dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych na Sri lance, ks. Basil Rohan Fernando Colombo
Niedziela wielkanocna -jedno z najważniejszych świąt dla katolików stała się czarną niedzielą dla uczestniczących w świątecznej Eucharystii w trzech Kościołach w stolicy Sri lanki, Kolombo, które terroryści wybrali jako miejsce zamachów.
„Wszyscy zostali zaskoczeni. Zanim zdali sobie sprawę z tego, co się dzieje ich życie było już w rękach Pana. Zginęli w kościele. Wszyscy zostali pobłogosławieni przez Boga i słusznie nazwani są męczennikami Kościoła katolickiego. Drzwi nieba zostały dla nich otwarte”, mówi kapłan, prosząc o nieustanne modlitwy w intencji tych którzy zostali, zwłaszcza rannych, o ich szybki powrót do zdrowia.
Ks. Fernando mówi o trudnych chwilach, jakie spędził w szpitalach odwiedzając poszkodowanych. „Z bólem serca odwiedziłem miejsca ataków i szpitale, w których leczeni są ranni. Rozmowy z nimi były naprawdę dramatyczne i trudne dla obydwu stron. Ranni, którzy w cudowny sposób uniknęli śmierci, leżą na szpitalnych łóżkach nie wiedząc, że ich bliscy stracili życie. Zadają pytania, co się dzieje z krewnymi, z którymi byli razem na mszy św. Jak przekazać im wiadomość o śmierci ojca, matki, czy dziecka? Niestety, niektóre ciała trudno zidentyfikować. Ludzkie szczątki zostały rozproszone i trudno teraz powiedzieć, do kogo należą.”
Arcybiskup Kolombo, kard. Malcolm Ranjith, wspólnie z biskupami pomocniczymi uczestniczyli w specjalnym nabożeństwie żałobnym w kościele św. Sebastiana Negobombo, gdzie wysadził się zamachowiec samobójca. We mszy św. udział wzięło wielu kapłanów i zakonnic.
O. Fernando, który uczestniczył w Eucharystii mówi o powszechnym doświadczeniu żałoby, smutku i bólu.
„W pobliżu kościoła znajdują się domy, które pozostają zamknięte.
Zakłada się, że ich mieszkańcy zginęli w atakach. Prawdopodobnie ich ciała nie zostały jeszcze zidentyfikowane.
Kapłan zwrócił się do Kościoła na świecie z prośbą o modlitwę za zabitych, ale przede wszystkim za żyjących, aby zaakceptowali to bolesne doświadczenie i w Bogu szukali pocieszenia.

(Fides 26/4/2019) (U.S.)

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę