„Rządy afrykańskie muszą dołożyć wszelkich starań, aby zmienić sytuację dzieci uprowadzanych przez rebeliantów i wcielanych do  wojska. Nie można ograniczać się jedynie do deklaracji”, powiedział włoski misjonarz ksawerianin o. Gerardo Caglioni, pracujący w Sierra Leone w komentarzu do deklaracji, podpisanej 9 czerwca w N"Djamena (Czad) dotyczącej walki z procederem rekrutacji nieletnich do wojska.

Deklaracja w N"Djamena została podpisana przez sześciu z dziewięciu uczestników Regionalnej Konferencji dotyczącej problematyki dzieci żołnierzy, zorganizowanej 9 czerwca przez UNICEF w stolicy Czadu.
Deklarację podpisali: Kamerun, Afryka Centralna, Czad, Niger, Nigeria i Sudan. Dokumentu nie podpisali: Demokratyczna Republika Konga, Liberia i Sierra Leone.

Sygnatariusze deklaracji zobowiązali się do walki z wszelkimi formami rekrutacji nieletnich przez grupy zbrojne i inne jednostki. „Samo podpisanie deklaracji nie wystarcza, konieczne jest wcielenie jej postanowień w życie. Jeśli kraje afrykańskie nie podejmą się żadnych politycznych środków, aby zapewnić młodym pokoleniom lepszą przyszłość, deklaracja stanie się bezużytecznym dokumentem. Na polu walki z rekrutacją ważna jest długofalowa polityka wspierająca rozwój, stwarzająca dzieciom i młodzieży warunki do edukacji i pracy, wspierająca rozwój infrastruktury i walcząca z korupcją. Są to podstawowe warunki rozwoju afrykańskich społeczeństw”, mówi misjonarz pracujący w Afryce.

„Wola realizacji zapisanych w deklaracji słów jest jednak mało wyczuwalna”, dodał zakonnik. Duchowny podkreślił, iż młodzi ludzie pozbawieni szans rozwoju i perspektyw na przyszłość, nadal zasilać będą coraz do nowe formacje rebelianckie. Z tego powodu dość sceptycznie odniósł się do nowo podpisanej deklaracji, która jego zdaniem, wyraża mgliste chęci przy braku konkretnych planów działania.

W Sierra Leone dzieci żołnierze rekrutowane są nie tylko przez grupy rebelianckie, ale i przez wojska rządowe. Po zakończenie wojny domowej w 2002 r. uruchomiono programy, w ramach których odbywa się proces rehabilitacji dzieci żołnierzy. Brak jest jednak kompleksowej opieki, dotyczącej ofiar przemocy seksualnej, czy też dzieci, które znajdują się w stanie głębokiej traumy z powodu bycia świadkami okrucieństw, jakie żołnierze zadawali ich bliskim. Ofiary te w sposób szczególny potrzebują pomocy nie tylko materialnej, ale przede wszystkim psychologicznej i duchowej.

Fides, 11/06/2010 r.
tłum. U. Siniarska

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę