Na zakończenie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Plenarnego Biskupów Kongijskich, poświęconego trwającemu od kilku lat kryzysowi politycznemu w kraju, hierarchowie afrykańskiego państwa wezwali prezydenta Josepha Kabilę Kabange do publicznego zobowiązania się do niestartowania w wyborach prezydenckich przewidzianych na 23 grudnia 2018 r. „Mamy nadzieję, iż politycy świadomi są roli społeczeństwa, jako najważniejszego suwerena i dołożą wszelkich starań, aby dotrzymać kalendarza wyborczego i pokojowo przeprowadzić kraj przez proces głosowania”, czytamy w oświadczeniu biskupów.


Kongijscy purpuraci podkreślili, iż rezygnacja Kabili ze startu w wyborach przełamie impas w kryzysie wewnętrznym kraju i otworzy drogę do konstruktywnych działań celem przywróceniem w kraju stabilizacji. Wybory, które miały się odbyć pod koniec listopada 2016 r., z powodu bezprawnych działań Kabili były kilkakrotnie odraczane, a on sam mógł zapewnić sobie kolejną kadencję w fotelu prezydenta. Manewry Kabili, zmierzające m.in. do zmiany Konstytucji i skupienia w swoich rękach pełni władzy, wywołały w społeczeństwie ostry sprzeciw. Tysiące ludzi demonstrowały swoje niezadowolenie, napotykając na odwet sił policyjnych. Byli zabici i ranni.
Biskupi Konga wzięli udział w rozmowach pokojowych pomiędzy rządem Kabili a opozycją, przyczyniając się do podpisania tzw. Umów Sylwestrowych. Powstały na mocy porozumienia Rząd Jedności Narodowej miał za zadanie jak najszybsze przygotowanie wyborów. Z powodu niedotrzymywania zapisów zawartych w umowach i braku woli współpracy ze strony polityków, biskupi wycofali się z roli negocjatorów.
Teraz apelują do prezydenta, aby wziął odpowiedzialność za kraj i swoje dotychczasowe rządy. 
                                                                                                                                                 Fides, 28/11/2017

 

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę