Spotkania z rdzennymi mieszkańcami Chile i Peru stały się najważniejszymi elementami papieskiej pielgrzymki do Ameryki Łacińskiej. Stanowiły wyraz szacunku i uznania dla plemion indiańskich, które z determinacją i ofiarnością przez stulecia broniły i nadal bronią swoich kultur i małych ojczyzn, znosząc prześladowanie, ucisk i wykluczenie. Ojciec Święty od początku swojego pontyfikatu dawał wyraz troski o wspólnoty, żyjące na peryferiach świata. Wizyta na peryferiach Ameryki Łacińskiej nie była jednak doświadczeniem peryferii duchowych. Na spotkanie z Biskupem Rzymu wyszły wspólnoty tętniące życiem religijnym.

Spotkanie z plemieniem Mapuche

„Mari Mari Mari Mari! Küme tüngün ta niemün”. „Dzień Dobry! Pokój z Wami!“. Tymi słowami w rdzennym języku ludów Mapuche przywitał Franciszek przybyłych na spotkanie na lotnisku Maguehue, w Temuco, stolicy chilijskiego region Arauckania przedstawicieli plemienia Mapucze i innych ludów tubylczych, które zamieszkują południowy region tego latynoskiego kraju.

Podziwiając piękno krainy, zamieszkanej przez Indian Mapucze, którą „Stwórca obdarzył płodnością zielonych pól i lasów z majestatycznie ośnieżonymi wulkanami, jeziorami i rzekami pełnymi życia, Franciszek nie zapomniał także o cierpieniu, jakie dotknęło mieszkańców tej ziemi, walczących w obronie swoich ojczyzn i tradycji.

 „Nie ma kultur wyższych i niższych!”

Podczas mszy św. z udziałem ponad 200.000 wiernych papież mówił o cennym skarbie, jakim jest kultura, religia i zwyczaje ludności tubylczej, pielęgnowane z pieczołowitością przez kolejne pokolenia.

Wskazał także na błędne rozumienie pojęcia jedność, przestrzegając przez pokusą mylenia jej z narzuconą jednolitością i używaniem przemocy wobec słabszych w celu dopasowania ich do wizji silniejszych. Odniósł się w ten sposób do konfliktu pomiędzy Mapuche a aparatem politycznym i militarnym w Chile.

„Jedność nie jest i nie będzie duszącą jednorodnością, która wynika zwykle z przewagi i mocy silniejszego, … ale jest pojednaną różnorodnością, ponieważ nie toleruje, aby w jej imieniu usprawiedliwiano niesprawiedliwości osobiste lub wspólnotowe”.

Apel o dialog i jedność

Franciszek wezwał do dialogu i porozumienia, które są warunkiem zachowania piękna, estetyki i płodności tej krainy.

Watykański gość nawiązał do dramatycznych wydarzeń, które były udziałem Araukanii w historii zarówno odległej, jak i bliskiej „ziemi, która nosi cierpienie niesprawiedliwości”.

Lotnisko Maquehue było jednym z głównych ośrodków tortur podczas wczesnych lat dyktatury Augusto Pinocheta (1973-1990), dlatego papież ofiarował mszę św. „za wszystkich, którzy cierpieli i umarli i za tych, którzy codziennie dźwigają ciężar wielu niesprawiedliwości" . Wypowiadając te słowa Franciszek minutą ciszy oddał hołd wszystkim którzy zginęli w wyniku przemocy na ziemi Araukanii.

Nawiązując do słów odczytanej Ewangelii, w której Jezus modli się do Ojca, aby „wszyscy byli jedno” (J 17, 21) Ojciec Święty wezwał do budowania mostów porozumienia, dialogu i pojednania. Przestrzegł przed podziałami, konfliktami i upokarzaniem jednych przez innych. „Solidarność jest jedyną bronią, jaką mamy przeciwko wylesianiu nadziei”. Słowa Franciszka spotykały się z wielkim aplauzem zgromadzonych ludzi i były wielokrotnie przerywane oklaskami.

Indianie Mapuche byli głównymi gospodarzami mszy św. z udziałem Ojca Świętego. Ubrani w tradycyjne kolorowe poncha z opaskami ze srebrnych ozdób grali na miejscowych instrumentach dętych i bębnach.

Papież ambasadorem Indian w świecie

Społeczności tubylcze w południowo-środkowym Chile od dawna oskarżały państwowe i prywatne firmy o grabież ziem ich przodków, pozbawianie zasobów naturalnych, dewastacje środowiska naturalnego oraz jaskrawe naruszanie praw miejscowej ludności. W Chile mieszka ok. 600.000 Mapuche. Zamieszkują zalesione, pagórkowate okolice, otoczone przez wulkany i jeziora Araucania i Bio Bio.

„Papież dał możliwość opowiedzenia światu historii Mapuche, ukazania ich kultury i bogactwa duchowego" - powiedziała Isolde Reuque, odpowiedzialna za pracę duszpasterską wśród Mapuche. „To chilijski rząd musi rozwiązać nasze problemy, a nie papież. Jesteśmy wdzięczni Ojcu Świętemu, że dostrzegł nas, wysłuchał problemów naszych społeczności, stając się głosem miejscowych plemion w wołaniu o godność i szacunek.”

W ubiegłym roku prezydent Chile, Michelle Bachelet, poprosiła społeczność Indian Mapuche o wybaczenie wszystkich aktów przemocy i prześladowań, jakich doświadczyli ze strony władz. Jej rząd przyspieszył program uwłaszczenia tubylców, uruchamiając działania na rzecz poprawy infrastruktury i dostępu do wody pitnej na rozległych południowych obszarach Chile. Niemniej jednak region Araukania, będący domem większości Mapuche, pozostaje nadal najbiedniejszym regionem kraju. „Mamy nadzieję”, mówi Reuque, „ iż wizyta papieża przyspieszy zapoczątkowany proces zmian”.

Odwieczne pragnienie pokoju i harmonii Ludów Ziemi

Kilka dnia przed przyjazdem Ojca Świętego w południowym Chile spłonęło wiele kościołów. Podpalono także inne instytucje związane z Kościołem katolickim oraz sprzęt służb cywilnych, przygotowujących przyjazd papieża. Sprawcy ataków, deklarujący się jako obrońcy praw Mapuche nie kryli wrogości wobec zwierzchnika Kościoła katolickiego. Nawiązując niejako do tych wydarzeń Ojciec Święty przestrzegł w swojej homilii przed budowaniem swojej przyszłości na przemocy, zniszczeniu i ofierze ludzkiego życia. „Nie można prosić o uznanie, unicestwiając drugiego, ponieważ wytwarza to tylko większą przemoc i podział”.

Odwołując się do mądrości przodków Mapuche, czyli „Ludów Ziemi” z której wypływa głębokie pragnienie pokoju i harmonii oraz szacunku wobec wszelkiego stworzenia Franciszek wołał na zakończenie spotkania: „Dlatego, bracia, dla dzieci tej ziemi, dla dzieci ich dzieci, mówmy wraz Jezusem do Ojca: abyśmy również stanowili jedno; uczyń nas budowniczymi jedności”.

Spotkanie z mieszkańcami Amazonii (Peru)

„Pochwalony bądź Panie za to wspaniałe dzieło ludów amazońskich i za całą różnorodność biologiczną, jaką zawierają te ziemie!” Tymi słowami Franciszek pozdrowił przedstawicieli ponad 22 pierwotnych ludów Amazonii w Peru. Papież nie krył radości z doświadczenia tak wielkiego bogactwa kultur i zwyczajów, zapewniając jednocześnie o gotowości wsłuchania się w problemy ludów amazońskich. „Chciałem przybyć, aby was nawiedzić i wysłuchać, aby być razem w sercu Kościoła, aby zjednoczyć się z waszymi wyzwaniami oraz wraz z wami potwierdzić raz jeszcze stanowczą opcję na rzecz obrony życia, na rzecz obrony ziemi i na rzecz obrony kultur”.

Bolesne skutki konsumpcji i zachłanności

W swoim przemówieniu papież nawiązał do wypowiedzi dwojga Indian, którzy mówili o problemach ludów amazońskich. Była w nich mowa o zagrożeniach związanych z dewastacją środowiska naturalnego, ale także wypaczenie polityki „ochrony natury”, która nie bierze pod uwagę człowieka i jego potrzeb. Wsłuchując się w słowa swoich indiańskich gospodarzy Ojciec Święty zauważył, iż „prawdopodobnie pierwotne ludy Amazonii nigdy nie były tak zagrożone na swoich terytoriach, jak ma to miejsce obecnie, ponieważ pokutuje stary model, który traktuje Amazonię jako niewyczerpany magazyn państw, nie biorąc pod uwagę jej mieszkańców”.

Watykański gość wyraził pilną potrzebą dialogu międzykulturowego, którego „głównymi partnerami, będą miejscowe ludy, zwłaszcza, gdy chodzi o duże projekty dotyczące ich terenów”. Zdaniem Biskupa Rzymu uznanie i dialog stanowią najlepszy sposób na zmianę dawnych relacji, naznaczonych wykluczeniem i dyskryminacją.

Franciszek wyraził podziw dla lokalnych inicjatyw mieszkańców Amazonii, które, pomimo trudności stoją na straży ochrony życia i środowiska naturalnego, ale także dbają o rozwój edukacji i wspólnot pierwotnych.

Oprócz kwestii dewastacji środowiska naturalnego Ojciec Święty poruszył także innym bolesny problem ludów Amazonii, mianowicie handel ludźmi, który przyjmuje różne formy, od niewolniczej pracy poprzez przemoc wobec kobiet, dzieci i młodzieży aż po seksualne niewolnictwo. W emocjonalnym przekazie Franciszek mówił: „Zawsze bolała mnie sytuacja ofiar różnych form handlu ludźmi. Chciałbym, żeby usłyszano wołanie Boga, pytającego nas wszystkich: «Gdzie jest twój brat?» (Rdz 4, 9). Gdzie jest twój brat niewolnik? […] Nie udawajmy, że nic nie wiemy. Istnieje wiele form współudziału w przestępstwie. Jest to pytanie skierowane do wszystkich!”.

Przypominając słowa św. Turybiusza, który na III Synodzie w Limie mówił, że „nie tylko w czasach minionych zadano tym biedakom wiele zniewag i przemocy, z wieloma wykroczeniami, ale także i dziś wielu nadal czyni to samo”, papież upomniał się o los najbardziej bezbronnych, czyli tzw. (PIAV), ludów pierwotnych, zmuszonych do życia w izolacji. „Ludzie ci chcąc żyć w wolności, dobrowolnie wybierają odosobnienie w najbardziej niedostępnych miejscach puszczy. Nadal brońcie tych najbardziej bezbronnych braci, których doświadczenia lat minionych zmusiły do tak radykalnego wyboru”, mówił Franciszek.

W trosce o rodzinę i młode pokolenie

Podczas spotkania z ludami amazońskimi, które tak licznie przybyły na spotkanie z papieżem, demonstrując przywiązanie do tradycji i pielęgnowania wartości rodzinnych Franciszek zaakcentował wartość więzów rodzinnych, które chronią przez „kolonializmem złych ideologii, udających postęp i niszczących tożsamość kulturową”.

Jako antidotum na wpływ fałszywych ideologii i destrukcyjnych prądów Franciszek wymienił także edukację i kulturę spotkania, które odbywają się w duchu poszanowania dóbr jednostki. Papież wyraził uznanie dla inicjatyw peruwiańskiego Kościoła Amazonii w dziedzinie edukacji i promowaniu ludów pierwotnych Amazonii na wszystkich szczeblach edukacyjnych. Dostrzegł również zaangażowanie młodych ludzi z pierwotnych grup etnicznych, którzy dynamicznie odczytują kulturę swoich przodków rozwijając ją i ubogacając z zachowaniem rdzenia aksjologicznego.

Kościół jako strażnik kultury i praw Indian

Papież zapewnił, iż Kościół katolicki od początku swojej obecności w Amazonii bronił kultury i praw ludności tubylczej i nadal będzie stał na straży nienaruszalności bogactwa regionu Amazonii, duchowego i naturalnego.

„Jakże wielu misjonarzy i misjonarek zaangażowało się w wasze ludy i broniło waszych kultur! Czynili to zainspirowani Ewangelią. Także Chrystus przyjął ciało w pewnej kulturze, w kulturze żydowskiej, i na jej podstawie dał się nam jako nowość dla wszystkich ludów, aby każdy, na fundamencie swojej własnej tożsamości, poczuł się w Nim samozrealizowany. Nie ulegajcie pojawiającym się próbom wykorzenienia wiary katolickiej waszych ludów. Każda kultura i każda wizja wszechświata, która przyjmuje Ewangelię, ubogaca Kościół wizją nowego aspektu oblicza Chrystusa”, mówił Franciszek, zapewniając, iż Kościół nigdy nie przestanie upominać się o los odrzuconych i cierpiących, pozostając blisko tych, do których został posłany.

Kościół o obliczu amazońskim

„Kościół potrzebuje Was! Kościół nie jest obcy waszym problemom i waszemu życiu, nie chce być obcy waszemu sposobowi życia i organizowania się”, mówił Ojciec Święty, zapraszając ludy pierwotne, aby kształtowały kulturowo lokalne Kościoły amazońskie. „Pomóżcie waszym biskupom, misjonarzom i misjonarkom, aby łączyli się z wami i w ten sposób, prowadząc dialog ze wszystkimi, mogli kształtować Kościół o obliczu amazońskim oraz Kościół o obliczu rodzimym.”

Spotkanie z ludami Amazonii peruwiańskiej stało się dla papieża okazją do zaproszenia na Specjalny Synod dla Amazonii, który odbędzie się w Rzymie w 2019 r., a którego preludium stanowi wizyta papieża na zachodnich krańcach wielkiego obszaru dorzecza Amazonki.

(opr. U. Siniarska) (Fides, Misna, Kai)

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę