Kinszasa (Fides) – Potępiamy kampanię dyskredytacji Kościoła katolickiego i jego biskupów“, napisali pasterze kongijskiego Kościoła w oświadczeniu na zakończenie Nadzwyczajnego Zgromadzenia Plenarnego Episkopatu Konga, obradującego w dniach od 16 do 17 lutego w Kinszasie.

Sygnatariusze dokumentu wyrazili zatroskanie atmosferą wrogości wobec Kościoła, która wyraźnie przybrała na sile w kontekście wyborów parlamentarnych i prezydenckich planowanych na grudzień 2018 r.

Purpuraci kongijscy przypominają tragiczne wydarzenia z przełomu 2017 i 2018 r., min krwawe stłumienie pokojowych demonstracji 31 grudnia 2017 r. i 21 stycznia 2018 r, . zorganizowanych przez Komitet Laikatu Katolickiego (CLC). Celem protestu, jak zauważają, było zwrócenie uwagi na bezprawne działania rządu i prezydenta oraz niedotrzymanie umów pokojowych zawartych w Sylwestra 2016 r.

Biskupi przypomnieli dramatyczny finał tych dwóch wydarzeń: zabici, ranni, aresztowania, uprowadzenia, ataki na parafie i wspólnoty religijne, niszczenie mienia kościelnego, poniżanie, tortury wobec demonstrantów, ale także bezpośrednie ataki na pracowników Kościoła, blokowanie świątyń i uniemożliwianie odprawiania nabożeństw.

„Naród i wspólnota międzynarodowa są świadkami kampanii nienawiści, oszczerstw i dyskredytacji, których celem jest osłabienie siły moralnej Kościoła oraz jego hierarchów, w szczególności kard. Monsengwo Pasinya, arcybiskupa Kinszasy, ale przede wszystkim odwrócenie uwagi obywateli od realnych problemów kraju”, napisano w dokumencie.

Troską napawa biskupów dramatyczny stan bezpieczeństwa w kraju oraz nowe ogniska przemocy. „W Kasai, na północy i południu regionu Kiwu, w Ituri bojownicy grup zbrojnych sieją śmierć i spustoszenie. Na sile przybierają tendencje bałkanizacji kraju. Zasadnym jest więc pytanie, kto korzysta na destabilizacji Konga”, stawiają pytanie kongijscy purpuraci.

10 miesięcy przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi pasterze kongijscy zwrócili się do osób odpowiedzialnych za organizacje wyborów o uczciwość i rzetelność w pełnieniu swojej misji, a przede wszystkim o uwzględnienie dobra narodu.

W grudniu 2016 r. upłynęła druga kadencja prezydenta Kabili, który już wcześniej podejmował bezprawne działania celem przedłużenia swojego urzędowania. Próby łamania Konstytucji spotkały się z ostrą reakcją Kongijczyków którzy na początku 2016 r. wyszli na ulice. Byli zabici i ranni.

Na mocy umów sylwestrowych podpisanych 31 grudnia 2016 r. i kompromisu opozycji Kabila pozostał na urzędzie. Prezydent nie dotrzymał jednak obietnic dotyczących utworzenia rządu przejściowego, organizacji nowych wyborów i uwolnienia więźniów politycznych.

Kongo, obfitujący w unikatowe złoża naturalne kraj, zajmuje jedno z pierwszych miejsc na świecie pod względem ubóstwa i braku bezpieczeństwa.

(Fides, 20/2/2018) (U.S.)

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę