50 jubileusz publikacji encykliki „ Humanae Vitae” (1968-2018) papieża Pawła VI skłania do refleksji nad stale aktualnym znaczeniem zawartych w niej treści, powiedział pracujący w Wybrzeżu Kości Słoniowej misjonarz Donald. Zagore ze wspólnoty Misji Afrykańskich. Kapłan zwrócił uwagę na ścisły związek nauczania Kościoła, zawartego w dokumencie ze światem duchowości i kultury mieszkańców Czarnego Lądu.

 

Znak sprzeciwu


25 lipca 1968 r. światło dzienne ujrzał dokument ponadczasowy. Papież Paweł VI przy współpracy przedstawicieli Kościołów lokalnych, w tym w decydującej mierze Kościoła w Polsce na czele z kard. Karolem Wojtyłą, udzielił odpowiedzi na nowe trendy zachodzące w popkulturze ówczesnego pokolenia, związane z negacją klasycznych norm moralnych. Ich miejsce miała zająć nieograniczona wolność. Dotyczyło to również sfery seksualnej, małżeństwa i rodziny.
Encyklika podejmuje min. tematykę zasad moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego, ludzkiej rozrodczości i kontroli urodzin. Stanowi wykładnię nauczania Kościoła katolickiego, który przeciwstawił się trendom liberalnym, domagającym się nieograniczonego prawa do kontroli urodzeń przy użyciu antykoncepcji.


Bóg Stwórca życia


Centralnym tematem encykliki jest świętość życia i wypływający z niej imperatywu poszanowania jego godności i nienaruszalności, od poczęcia do naturalnej śmierci.
Jak zauważa ks. Zagore treści papieskiego dokumentu są mocno osadzone w kontekście etyczno-kulturowym społeczeństw afrykańskich, w którym wybrzmiewa z całą mocą przesłanie: „Życie jest święte !”.
Wspólnym elementem zmysłu duchowego Afrykańczyków, pisze kapłan, jest pojęcie Boga, uważanego za Pierwszą i Ostateczną Przyczynę wszechrzeczy. Odczucie obecności Boga jako Istoty Najwyższej przenika całą sferę obyczajowości ludów afrykańskich. Z niego bierze się także imperatyw poszanowania godności ludzkiej
Rodzina – instytucja powołana przez Boga
Duchowny zauważa, iż szczególnym elementem tradycji ludów afrykańskich jest podstawowe znaczenie rodziny. „W miłości do rodziny tkwi ogromny walor moralny i religijny Afrykańczyków. Rodzina jest dla nich istotnie naturalnym środowiskiem, gdzie człowiek rodzi się i działa, gdzie znajduje potrzebną obronę i pełnię i gdzie wreszcie osiąga bezpieczną i ciągłą łączność ze swymi przodkami żyjącymi nadal po śmierci”.
Afrykańczycy traktują każde poczęte życie jako dar Boga, Jego błogosławieństwo dla całej rodziny i społeczeństwa. „Ten dar materializuje się w dziecku. A każdy stan błogosławiony ma twarz dziecka”, pisze misjonarz. Zauważa także, iż wbrew negatywnym obrazom i informacjom o traktowaniu kobiet w społeczeństwie afrykańskim kobieta cieszy się tam dużym szacunkiem i godnością, ponieważ jest nosicielką nowego życia. „Stan błogosławiony to promieniowanie życia, a kobieta jest kolebką w której się ono poczyna”.
Encyklika Humanae Vitae naucza, iż nienarodzone dziecko jest istotą ludzką, którą należy chronić. Dziecko stanowi dopełnienie sakramentalnego związku kobiety i mężczyzny, dając początek rodzinie, która jest instytucją ustanowioną przez samego Boga.
Ks. Zagore zwraca uwagę, iż o tożsamości Afrykańczyka decyduje właśnie rodzina, w której przychodzi on na świat. To ona wyznacza przestrzeń jego działania jako jednostki. „Nie można mówić o życiu Afrykańczyka bez nawiązania do jego rodziny. W świecie kulturowym Afryki życie indywidualne istnieje tylko w kontekście szerszej społeczności związanej więzami pokrewieństwa. Dlatego to rodzina nadaje sens egzystencji jednostki, a więc całego społeczeństwa. Cała edukacja dziecka, mężczyzny i kobiety jest w pisana w przyszłą perspektywę budowania rodziny, umocnionej więzią małżeńską”.


Małżeństwo


Paweł VI mówi o małżeństwie jako wspólnocie osób, którzy są sobie oddani w miłości, współpracując z Bogiem w wydawaniu na świat i wychowywaniu potomstwa. Podkreśla dar płodności, który w sposób szczególny czyni z małżonków najbliższymi współpracownikami Boga w dziele stworzenia.
W kulturze afrykańskiej dar płodności jest darem podstawowym i najcenniejszym, wpisującym się w porządek istnienia. We wszystkich religiach afrykańskich stanowi on przestrzeń spotkania człowieka ze Stwórcą i szeroko rozumianym światem duchowym.
Szczególne znaczenie, podkreśla ks. Zagore, posiada tutaj małżeństwo jako akt nie tylko administracyjny, ale religijno-kulturowy. Wiąże nie tylko dwie osoby, ale także dwie rodziny, dwie wspólnoty. I podobnie jak wszystko, co zostało stworzone przez Boga ma służyć dobru całej społeczności. W tym celu cała rodzina uczestniczy w życiu nowych małżonków, pracuje na rzecz przyjęcia, edukacji i pomocy dzieciom. 

 

Władza rodzicielska


Władza rodzicielska to kolejny ważny temat podejmowany przez papieża Pawła VI. Stanowi on także centralny element afrykańskiego świata etyczno-kulturowego, ale zyskuje w tym świecie szerszy wymiar. Rodzice są nie tylko biologicznymi ojcem i matką swojego dziecka, ale są rodzicami opiekunami dla innych dzieci ze swojej społeczności. Pełnią wobec swoich krewnych większość obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej. W tym kontekście dziecko staje się łącznikiem między rodziną a wspólnotą. W trudnym czasie dla Afryki, naznaczonym epidemią aids, wojnami i kataklizmami, które dziesiątkują niektóre społeczności ten wymiar poszerzonego rodzicielstwa ma ogromne znaczenie dla wychowania sierot. W swojej poszerzonej rodzinie znajdują one schronienie.

 

Płodność - dar i błogosławieństwo

 

W społeczeństwie afrykańskim traktującym płodność i rodzicielstwo jako dar boży i znak bożego błogosławieństwa środki antykoncepcyjne stanowią zamach na podstawową wartość Afrykańczyków. T a afrykańska prawda etyczno-kulturowa jest mocno broniona przez autora Humanae Vitae i stanowiła punkt zapalny w relacjach papież i cały ówczesny postępowy świat, którego uosobieniem było pokolenie Dzieci Kwiatów.
O stałej aktualności papieskiego dokumentu świadczą stałe ataki środowisk liberalnych, domagających się zmiany stanowiska Kościoła w dziedzinie ochrony poczętego życia.
W centrum Humanae Vitae i w sercu afrykańskiej przestrzeni etyczno-kulturowej wybrzmiewa sprzeciw wobec tego, co nazywamy światem pseudowartości: antykoncepcją i wszystkim, co sprzeciwia się prokreacji i podstawowej zasadzie życia.
Afrykańska kultura zawsze sprzyjała regulacji urodzeń za pomocą metod naturalnych, poddając się wyłącznie prawom naturalnym. Takie podejście zdecydowanie promuje Humanae Vitae. Afrykańczycy budują swoją egzystencje na prawach natury, zgodnie z jej cyklami. Dotyczy to także funkcji prokreacyjnych.

 

Humanae Vitae - źródło odnowy rodziny

 

Można śmiało powiedzieć pisze ks. Zagore, iż encyklika Humanae Vitae to wykładnia wartości, które tworzą afrykańską kulturę w jej fundamentach.
Dokument jest dla świata przypomnieniem o wartości życia, które jest fundamentem istnienia naszej cywilizacji. Jest to proroczy znak dla współczesnych czasów, naznaczonych modernizmem, indywidualizmem i relatywizmem moralnym. Te trzy wyraźnie zarysowujące się współczesne trendy podkopują także odwieczne korzenie afrykańskiej kultury moralnej. Przemiany socjoekonomiczne, będące wynikiem postępu, niestabilna sytuacja polityczna większości krajów Afryki wpłynęły destrukcyjnie na stabilną instytucję, jaką była niegdyś afrykańska rodzina - wspólnotę nie tylko małżonków i ich dzieci, ale także szerokiego kręgu bliskich i dalszych krewnych.

Dziś, gdy kultura afrykańska jest poważnie zagrożona konieczne jest ponowne spojrzenie na dokument Pawła VI i odkrycie w nim źródła odnowy afrykańskich rodzin i społeczeństwa.

(opr. U. Siniarska) (Fides19.09.17, „Humanae Vitae”)

Obserwuj nas na facebooku

Wpłać darowiznę