Współpracownicy SM

2010 r. Drodzy Współpracownicy Misyjni!

"Szerzyć aż po krańce ziemi przesłanie Ewangelii..."

Benedykt XVI

Kościół i świat potrzebuje misjonarzy - świadków Ewangelii na różnych kontynentach. Polscy misjonarze pallotyńscy włączyli się w dzieło ewangelizacji wyjeżdżając do wielu krajów misyjnych: Rwandy, Demokratycznej Republiki Konga, Wybrzeża Kości Słoniowej, Wenezueli, Kolumbii i Barbados. Pallotyni podjęli też dzieło reewangelizacji na Ukrainie, Słowacji i w Czechach.

Więcej…

 

Radość z niesienia pomocy misjom

Pani Lucyna BagińskaPani Lucyna Bagińska – matka dwóch córek, od 34 lat wdowa, babcia i teściowa. Zaangażowana w życie Kościoła; od 35 lat należy do Ruchu Apostolskiego „Rodzina Rodzin”, gdzie służąc Kościołowi stara się pomogać również misjom pallotyńskim poprzez pomoc duchową i materialną. Zebrane ofiary „są drobne, ale systematyczne” – skromnie zauważa p. Lucyna.

Od wielu lat współpracuje Pani z Sekretariatem Misyjnym Księży Pallotynów. Co skłoniło Panią do zaangażowania się w tego typu pomoc?

W grupie „Rodziny Rodzin“ na Saskiej Kępie nauczyłam się od pani Wincenty Jagiełłowiczowej, która już niestety nie żyje, jak pomagać misjom. U niej po raz pierwszy zobaczyłam ręcznie szyte lniane woreczki, w które pakowała ryż, cukier, bo takie były wtedy wymagania celne, i wysyłała je do krajów misyjnych. W grupie bielańskiej „Rodziny Rodzin” zajmowała się tym pani Wanda Bińkowska. Po jej śmierci przejęłam tę funkcję i już od dziewięciu lat przekazuję Pallotyńskiemu Sekretariatowi Misyjnemu zebrane ofiary na misje, a ofiarodawcom podziękowania i książki o tematyce misyjnej, prowadzę także notatnik misyjny. To zadanie pełnię z wielką radością i miłością do rwandyjskiej ludności.

Więcej…

 

Listy Współpracowników Misyjnych

Serdecznie dziękuję za książeczkę o św. Teresie z Lisieux. Z chwilą zobaczenia tej książeczki wróciły do mnie wspomnienia z lat wojny. W naszym mieszkaniu na Żoliborzu przy ul. Mickiewicza wisiał na ścianie kolorowy obraz przedstawiający św. Tereskę w ogrodzie z różami. Nie było to żadne dzieło sztuki, ale zwykły, święty obraz za szkłem, jaki można było pewnie spotkać w niejednym domu. Mnie, jako dziecku, bardzo się podobał. Moja mama uważała, że św. Tereska opiekuje się naszą rodziną i bardzo się do niej modliła. W czasie Powstania warszawskiego św. Tereska chroniła nasze mieszkanie. W 1945 r., powróciłyśmy z tzw. „wędrówki” do domu, który szczęśliwie ocalał. Zastałyśmy mieszkanie ograbione prawie ze wszystkiego, pełne różnych śmieci, pierza z poduszek i zabitą kozę. Można było łatwo się domyśleć, że przebywali tu (po opuszczeniu Warszawy przez Niemców) również żołnierze radzieccy. Mieszkanie przedstawiało jeden wielki obraz „nędzy i rozpaczy”. Ale na ścianie wisiał nietknięty obraz św. Tereski.
Takie to wspomnienia nasunęły mi się w związku z 66 rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego i otrzymaną książeczką o św. Teresce.
Z poważaniem

Bożena z Warszawy

Więcej…

 

Słowo ks. S. Kuracińskiego, Sekretarza ds. Misji

Image Drodzy Czytelnicy! Przeżyliśmy wielki ból po odejściu naszego umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła II. Dziś mamy nadzieję, że Ojciec Święty, spoglądając na nas z domu Ojca, nadal wstawia się w intencjach Kościoła, który tak ofiarnie prowadził przez prawie dwadzieścia siedem lat.

Więcej…

 
Więcej artykułów…