Maryjo, oto Twoje dzieci, które znasz! Od kilku dni szły do Ciebie z różańcem w dłoniach, z modlitwą w sercu, z własnymi intencjami i z intencjami tych, którzy prosili je o pamięć przed Bogiem. Dziś stają w Twoim domu, w Gietrzwałdzie, miejscu szczególnym, gdzie wzywałaś do modlitwy, ufności i nawrócenia.

W imieniu Pallotyńskiego Sekretariatu Misyjnego oraz księdza sekretarza Jana Oleszki SAC, który nie mógł osobiście przybyć, serdecznie witam każdego z Was w domu Matki Bożej, naszej Matki. Przekazuję Wam wyrazy szacunku, wdzięczności i duchowej bliskości.

Dziękuję księdzu Romanowi, przewodnikowi tej pielgrzymki, oraz wszystkim, którzy zatroszczyli się o jej przygotowanie i przebieg. Dzięki Waszej modlitwie, wytrwałości i wzajemnej pomocy ta droga mogła stać się prawdziwym czasem wiary, zawierzenia i wspólnoty.

Przynieśliście do Matki Bożej trud pielgrzymowania, zmęczenie drogi, ale także radość, wdzięczność, nadzieję i to wszystko, co nosicie głęboko w sercu. Przynieśliście intencje Waszych rodzin, bliskich, przyjaciół, osób chorych, cierpiących i samotnych. Przynieśliście także prośby i podziękowania tych, którzy powierzyli je Pallotyńskiemu Sekretariatowi Misyjnemu. Ten skarbiec składamy dziś u Matki Bożej z ufnością, że Ona przedstawi go swojemu Synowi, Jezusowi Chrystusowi. Powierzamy Jej również naszych zmarłych: dawnych pątników, bliskich naszym sercom i wszystkich, którzy oczekują naszej modlitwy.

Jesteście tutaj z Matką Bożą Słowa, której figura przybyła z Kibeho w Rwandzie. To piękny znak, że Maryja prowadzi nas zawsze do Słowa, którym jest Chrystus. Gietrzwałd i Kibeho, Polska i Rwanda, nasza droga i drogi misjonarzy – wszystko to spotyka się dziś w jednej modlitwie Kościoła.

Polecamy Maryi naszych misjonarzy i misjonarki, szczególnie tych, którzy posługują w miejscach naznaczonych ubóstwem, wojną, lękiem i cierpieniem. Niech Matka Boża towarzyszy im w ich posłudze, umacnia ich serca i prowadzi wszystkich, którym głoszą Ewangelię.

Nie zapominamy również o naszej Ojczyźnie. W miejscu, gdzie Maryja przemówiła językiem serca i wiary naszego ludu, powierzamy Jej Polskę, nasze rodziny, wspólnoty i parafie. Czynimy to także przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli, patrona jedności i trudnej miłości do Ojczyzny. Jego relikwie, otrzymane z warszawskiego sanktuarium Świętego, pielgrzymi nieśli z wiarą i modlitwą na tej drodze. Niech św. Andrzej Bobola wyprasza nam odwagę wiary, pokój serc, pojednanie i odpowiedzialność za dobro wspólne.

Nie wstydźmy się tutaj wzruszenia, modlitwy ani łez. Przynosimy Maryi także nasze słabości, zaniedbania i wszystko to, co potrzebuje uzdrowienia. Niech ten czas w sanktuarium będzie chwilą odpoczynku dla ciała, umocnienia dla serca i odnowienia wiary.

Na zakończenie przywołajmy słowa, które ks. Wiktor Ożarowski, Polak i duchowy syn św. Wincentego Pallottiego, skierował niegdyś do naszego Założyciela: „Módl się za mnie do Najświętszej Maryi Panny, aby dokonała cudu mojego nawrócenia; Ona wie najlepiej, że potrzeba kogoś prawdziwie mocnego, by mną wstrząsnąć”.

Niech ta prośba stanie się dzisiaj także naszą modlitwą. Prośmy Maryję o cud naszego nawrócenia. Prośmy za siebie nawzajem, za nasze rodziny, za kapłanów, za misjonarzy i o nowe powołania do służby Bogu i ludziom.

Z tą modlitwą i wdzięcznością zostawiam Was w rękach Maryi.

Niech Matka Boża Gietrzwałdzka przyjmie Wasz trud, Waszą modlitwę i Wasze intencje. Niech prowadzi Was do swojego Syna i niech ten pobyt pozostanie w Waszej pamięci jako czas łaski, pokoju i bliskości Boga.

Ks. Aleksander Pietrzyk