Szczęść Boże, Dobrzy ludzie! Dziś kolejny dzień naszych spotkań z tragedią, ale także z radością w naszym centrum pomocy przy parafii w Guarenas. Choć wciąż towarzyszy nam smutek po tym, czego doświadczyliśmy, każdego dnia spotykamy również wiele dobra. Spotykamy miłość, życzliwość i wsparcie. To właśnie one dają nam siłę, by iść dalej.
Połączenie dwóch wspólnot – wolontariuszy i pallotynów – w służbie człowiekowi w tym niezwykle trudnym czasie jest dla nas wyzwaniem, którego wciąż się uczymy. Dlatego ten dzień rozpoczęliśmy modlitwą przed Najświętszym Sakramentem, powierzzając Bogu nasze myśli, emocje, zmęczenie i plany. W Jego obecności odnaleźliśmy pokój i ukojenie.
Rozważaliśmy Ewangelię o uzdrowieniu paralityka. Każdy z nas w pewnym sensie jest dziś jak ten człowiek – poraniony, zmęczony i potrzebujący umocnienia. Wierzymy jednak, że Jezus podnosi nas, abyśmy sami mogli prowadzić innych do źródła prawdziwego pokoju, którym jest On sam.
Ważnym punktem dnia było spotkanie wolontariuszy z psychologami. Dowiedzieliśmy się, jakie reakcje i zmiany mogą pojawić się po doświadczeniu trzęsienia ziemi. Uczyliśmy się również prostych technik oddechowych, które pomagają wyciszyć ciało i uspokoić umysł.
Spotkanie zakończyło się wyznaczeniem koordynatorów poszczególnych obszarów naszej działalności pomocowej. Podzieliliśmy się obowiązkami i ruszyliśmy do pracy.
Jedni organizowali magazyn z ubraniami, żywnością i lekami. Inni wyszli na ulice, aby rozeznać, gdzie nasza obecność i pomoc są dziś najbardziej potrzebne. Kolejna grupa przygotowywała spotkania modlitewne, które odbędą się jutro i pojutrze.
Nasz Dom Nadziei, w którym na co dzień prowadzimy działalność pomocową, dziś wypełnił się dziećmi i młodzieżą. Było dużo uśmiechu, energii i wspólnej radości. Chcieliśmy choć na chwilę podarować najmłodszym odrobinę normalności w tym trudnym czasie.
A ponieważ trudno się cieszyć z burczącym brzuchem, dziś wspólnie zajadaliśmy się hot dogami.
ks. Dawid Dziedzic SAC