Dziś media donoszą o cudownym uratowaniu chłopca, który przez trzy doby był uwięziony pod gruzami. Takich historii jest więcej. Wśród tragedii pojawiają się promienie nadziei – niezwykły heroizm zwykłych mieszkańców, którzy nieustannie wspierają służby ratunkowe, oraz ofiarna pomoc ratowników z 24 krajów. Od pierwszych chwil po katastrofie podejmują oni pracę tam, gdzie pomoc jest najbardziej potrzebna.

Spod ruin zniszczonych budynków wciąż wydobywane są żywe osoby. Według oficjalnych danych na tę chwilę śmierć poniosło 1430 osób, 3238 zostało rannych, a 3142 rodziny straciły swoje domy lub mieszkania. Szacuje się również, że około 30 000 osób pozostaje zaginionych.

Całkowitemu zniszczeniu uległo 235 budynków mieszkalnych. Kolejnych 296 zostało poważnie uszkodzonych, a 327 – choć uszkodzonych w mniejszym stopniu – zostało ewakuowanych ze względów bezpieczeństwa. Łącznie dotyczy to 858 budynków.

W wielu miejscach nadal brakuje prądu, wody oraz łączności telefonicznej, co znacznie utrudnia dotarcie z pomocą i kontakt z bliskimi.

Cała Wenezuela jednoczy się w obliczu tej tragedii. Organizowane są zbiórki żywności, wody, ubrań i lekarstw, które trafiają do najbardziej poszkodowanych. Rozpoczęto także przygotowania do przesiedlenia rodzin do bezpieczniejszych regionów kraju.

Najbliższe dni pokażą pełną skalę zniszczeń oraz pozwolą ustalić liczbę osób, które udało się ocalić.

Dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie i solidarność z narodem wenezuelskim. Nasi współbracia przekazują, że obok pomocy materialnej ogromnym umocnieniem jest pamięć w modlitwie i duchowa bliskość ludzi z całego świata.

Bądźmy z nimi.

Wenezuela potrzebuje naszej modlitwy, solidarności i wsparcia.

Przez wstawiennictwo Matki Boskiej z Coromoto módlmy się za Wenezuelę.

 

 

 

 

Wenezuela potrzebuje naszej modlitwy i solidarności